ZAMÓW DOSTĘP
Przypomnij mi login i hasło
Wyszukiwanie zaawansowane »

Odpowiedzialna i zorganizowana - to pracująca mama

Odpowiedzialna i zorganizowana - to pracująca mama

Już po raz piąty wybrano laureatów Plebiscytu Firma Przyjazna Mamie. Spośród 400 zgłoszeń kapituła konkursu wybrała zwycięzców. Jednym z laureatów jest Biuro Rachunkowe LEX BUFIKS Beata Kącka z Włoszczowy.

Lex Bufiks to niewielka firma zatrudniająca 19 kobiet. I choć nieduża, to utworzyła własną politykę prorodzinną. Skąd ten pomysł? Szefowa firmy Pani Beata Kącka sama jest mamą dwójki dzieci i doskonale rozumie sytuacje pracujących mam. 13 spośród jej pracownic jest mamami. Łącznie mają 19 dzieci. Tylko w ubiegłym roku urodziła się ich czwórka. W pewnym momencie w ciąży było 90% pracownic. Pani Beata Kącka postanowiła zapewnić swoim pracownicom maksymalne wsparcie, przekonując, że można umówić się na takie rozwiązanie, żeby zarówno pracodawca, jak i pracownica byli zadowoleni. Pracujące w biurze mamy mogą liczyć na wiele ułatwień, m.in. możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin, możliwość pracy w domu (założone specjalne łącze z dostępem do danych), mogą też  przyprowadzić swoje pociechy do pracy. Firma prowadzi społeczną działalność promującą aktywne macierzyństwo. Beata Kącka, Lex BUFIKS

Specjalnie dla Czytelników „Biblioteki prawa pracy” Pani Beata Kącka zgodziła się opowiedzieć o tym jak pracodawca może ułatwić pracę matkom.

Biblioteka prawa pracy: Od 1 stycznia pracujące matki zyskały prawo do łączenia pracy z dodatkowym urlopem macierzyńskim. Czy uważa to Pani za korzystne rozwiązanie?

Beata Kącka: To bardzo dobre rozwiązanie. Proszę wczuć się w rolę młodej mamy, która po kilku miesiącach, a czasami zdarza się, że i po roku ( jeżeli w czasie ciąży przebywała na chorobowym) wraca po urlopie macierzyńskim do pracy. Jest potwornie zestresowana: bo musi na długie godziny zostawić swoje maleństwo, a zazwyczaj do tej pory było tak, że przebywała z nim cały czas; bardzo często zdarza się tak, że jeszcze karmi piersią - dochodzi więc stres związany ze ściąganiem pokarmu w pracy i wreszcie jest zestresowana, bo miała długą przerwę i musi z marszu wejść w rytm pracy zawodowej. Możliwość łączenia pracy z dodatkowym urlopem macierzyńskim i praca na początku na pół etatu, pozwoli młodej mamie  łagodniej przejść stres związany z powrotem do pracy i pozwoli powoli przystosować się jej do nowej sytuacji. Tak, to zdecydowanie dobre rozwiązanie.

Bpp: Co jeszcze Pani zdaniem można zrobić dla pracujących matek?

Beata Kącka: I tu nie powiem nic nowego: przedszkola, żłobki i jeszcze raz: przedszkola i żłobki! Mieszkamy w niedużym powiatowym miasteczku, ale dostanie się  dziecka do przedszkola czasami graniczy z cudem. Nie mówiąc już o tym, że w małych miasteczkach nie ma żłobków! U nas kobieta wracająca po urlopie macierzyńskim do pracy najczęściej opieką nad dzieckiem obciąża którąś z babć, albo obie naraz. Brakuje zdecydowanie żłobków i to takich z prawdziwego zdarzenia:  gdzie mama z pełnym zaufaniem powierzyłaby personelowi swój skarb.
 
Bpp: Pani firma stworzyła własną politykę prorodzinną. Jak w praktyce funkcjonują proponowane rozwiązania?

Beata Kącka: Nie mamy w firmie ściśle określonych reguł postępowania z przyszłymi czy młodymi mamami, tak jak niektóre międzynarodowe korporacje uczestniczące w plebiscycie. Jesteśmy niedużą firmą,  w której panuje niemalże rodzinna atmosfera wzajemnego szacunku dla potrzeb obu stron.  Mamy możliwości udogodnień dla mam, które najczęściej rodzą się z ich indywidualnych potrzeb i moim zdaniem to najbardziej jest przez nie doceniane.  Jestem otwarta na propozycje dziewczyn odnośnie do elastycznego czasu pracy, możliwości pracy zdalnej z domu czy innych udogodnień. Staram się wtedy tak zorganizować pracę w biurze, żeby obie strony były zadowolone. Mam również to szczęście, że moje pracownice są też na takie rozwiązania otwarte.  Najważniejsze moim zdaniem, to rozmawiać o swoich potrzebach. Zawsze znajdzie się rozsądne rozwiązanie, to tylko kwestia właściwej organizacji pracy.

Bpp: Zatrudnia Pani głównie kobiety, a co z mężczyznami?

Beata Kącka: Nie Pani pierwsza zadała mi to pytanie. Nie chciałabym być posądzona o dyskryminację mężczyzn, ale kobiety zawsze mają porządek na biurkach :-) A mówiąc poważnie, mieliśmy bodajże tylko jedną aplikację ze strony mężczyzny.  Może panowie boją się u nas  pracować w tak dużym gronie kobiet ?

Bpp: Jakimi argumentami przekonałaby Pani innych pracodawców, by zastosowali podobne rozwiązania w zakresie praw rodzicielskich?

Beata Kącka: „Pracodawco: odpowiedzialna i zorganizowana - to pracująca mama”. Nie bez kozery wymyśliłam takie hasło promocyjne naszej kampanii społecznej na rzecz zatrudniania mam. Jestem święcie przekonana o słuszności tego zdania. Kobieta stając się matką, staje się bardziej odpowiedzialna. Obowiązki wynikające z pogodzenia wychowania dzieci z pracą zawodową sprawiają, że kobieta staje się również lepiej zorganizowana. Te cechy charakteru niewątpliwie przydają się w pracy zawodowej. Kobieta, która zostaje mamą potrzebuje stabilizacji i jeżeli wykażemy się zrozumieniem dla jej macierzyństwa, będziemy mieć w niej prawdziwie oddanego pracownika! 
 
Bpp: I jeszcze jedno pytanie na zakończenie. Jakie przepisy prawa pracy należałoby zmienić, uchylić, a co należałoby wprowadzić?

Beata Kącka: No cóż… moim zdaniem ustawodawcy powinni zastanowić się nad bardzo ważną kwestią: jeżeli pracodawca stoi przed wyborem zatrudnić młodego mężczyznę, albo młodą kobietę - potencjalną matkę - to co on sobie myśli: ta pani zapewne wkrótce zajdzie w ciążę i pójdzie na urlop macierzyński, a ja znów będę miał/a problem z brakiem kadry. Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe zobowiązania pracodawcy wobec mam wynikające z kodeksu pracy, stanowiące dla niektórych problem. Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie: którego pracownika wybierze statystyczny pracodawca? No właśnie  mężczyznę. Dlatego moim zdaniem trzeba stworzyć pracodawcom takie przyjazne warunki, żeby już na wstępie kobiety nie były dyskryminowane za to, że mogą zostać mamami. Pracodawcy powinni chętnie je zatrudniać, a nie widzieć w nich balast obciążający firmę kosztami. Wtedy gwarantuję, że ten statystyczny pracodawca przyjmie je z otwartymi ramionami. Państwo powinno wspierać pracujące mamy kodeksem pracy, ale też nie tylko nakazywać pracodawcom co muszą robić, ale również i ich wspierać (proszę mi wierzyć im też nie jest łatwo prowadzić firmę w tych trudnych czasach). Ten temat pozostawiam więc otwarty na jego techniczne rozwiązania. Może kiedyś ustawodawcy, którzy naprawdę będą chcieli pomóc mamom, dostrzegą ten kierunek rozwiązania poważnego społecznego problemu. Czego wszystkim pracującym mamom, ich pracodawcom i sobie również życzę.

Rozmawiała
Grażyna Rompel-Kwiatkowska



Wydrukuj poradę lub pobierz jako PDF
Get Acrobat Reader